OFICJALNA STRONA ZESPOŁU

Proletaryat - Oficjalna strona zespołu

NAJBLIZSZE
   KONCERTY 2017

  • 09.06 Czerwionka-Leszczyny
  • 10.06 Brynek
  • 17.06 Ozorków
  • 23.06 Jarocin
  • 30.06 Żywiec
  • 24.06 Nowe
  • 07.07 Polanowo
  • 22.07 Rybnik
  • 26.08 Wałcz
  • 02.09 Tychy
  • C.D.N!!!!

PRZYJACIELE

01. Teraz, albo nie 02. Nie wyrażam zgody 03. Oko za Oko 04. Inny ktoś 05. Every day, Every day 06. Tyle słów 07. Skazani 08. Jeden gram 09. Tlen 10. Labirynt

Proletaryat to absolutna legenda polskiej sceny rockowej. Od samego początku, poruszając się w estetyce crossover, łączyli perfekcyjnie punk, hard core i metal. Kiedy dodamy do tego, mocne, zaangażowane i bardzo bezpośrednie teksty, łatwo znaleźć odpowiedź z czego wynika, ta trwająca do dziś, fascynacja zespołem. Duża ilość koncertów, piosenki na listach przebojów i przede wszystkim ogromna rzesza wiernych, zdeklarowanych fanów to sytuacja, do której dąży każdy muzyk. Proletaryatowi się udało.

Po ponad dwudziestu latach na scenie, zespół dopracował swój unikalny, wymykający się porównaniom, styl. Płyta "Oko za oko" to idealny przykład tego, jak doskonale brzmi Proletaryat w roku 2015. W takich piosenkach jak "Nie wyrażam zgody", "Inny ktoś" czy "Skazani" Oley jak zwykle bezpardonowo komentuje rzeczywistość i wyraża opinie, które wszystkim są bliskie, ale nie każdy ma odwagę głośno je wyartykułować. Riffy, pomimo że raczej klasyczne, brzmią bardzo aktualnie i świeżo. To zasługa zarówno dobrych kompozycji jak i starannej produkcji, nad którą czuwali sami muzycy.
Zrodlo: MTJ

Muzycy Proletaryatu na następcę albumu "Prawda" z 2010 roku przygotowali dziesięć kompozycji. Są to numery pozbawione kombinowania, szczegółowej obróbki studyjnej i nadmiernych urozmaiceń. Zespół stawia przede wszystkim na naturalność i dobre korzenne brzmienie zlokalizowane pomiędzy hard rockiem i heavy metalem. Całość materiału zawartego na "Oko za oko" ma w sobie coś bardzo klasycznego, sięgającego brudnej polskiej sceny rockowej i metalowej w ostatniej dekadzie XX wieku. W sumie więc to album adresowany do konkretnej grupy odbiorców stawiających na szczerość, niekiedy bardzo dosadną, a także ostre instrumenty i charakterystyczny wokal.

W taki oto sposób Proletaryat zasypuje słuchaczy seriami ciężkich zestawów gitarowo-perkusyjnych. Raz po raz oferuje numery aspirujące do miana soundtracków rozładowujących wściekłość. Kawałki w stylu "Teraz, albo nie", "Nie wyrażam zgody", "Inny ktoś" albo "Tyle słów" to owe nieprzekombinowane hardrockowe strzały po pysku. Gitary i perkusja zdają się nie ulegać konwenansom i modzie - robią po prostu swoje. Wokal Tomasza Olejnika też się wcale nie starzeje. Oley pyskuje, grozi, zdziera gardło i prezentuje przy tym palec środkowy wyciągnięty w kierunku wszelkiej niegodziwości. Niewielu jest na polskiej scenie rockowej tak bardzo charyzmatycznych i zarazem esencjonalnych wokalistów, jak frontman Proletaryat.

Jeśli już o esencji mowa, to wieńczący krążek utwór "Labirynt" najdokładniej odwzorowuje ów niepokorny dla hardrockowej i metalowej Polski okres ostatniej dekady XX wieku. Kotłująca się gitara, ciężki gatunek literacki, niepozorne tempo i wchodząca do krwi narracja są tym, co swego czasu kształtowało wartości u słuchaczy. Cholernie szczerą opowieścią o popiołach życia. Tymczasem najwięcej metalu muzycy Proletaryatu wepchnęli do dynamicznej kompozycji "Every Day, Every Day", a murowanym hitem koncertowym wydają się "Skazani" (swoją drogą oprawiony fajną southern’ową solówką).

Tu i ówdzie zdarza się, że kapela staje się może zbyt chwytliwa. W utworze tytułowym - opartym na świetnym tekście - spodziewałbym się raczej maksimum agresji i buntu, a nie dość łagodnych refrenów. W podobny sposób odebrałem także "Tlen". Wolałbym, aby cały materiał sprowadził mnie do poziomu płytek chodnikowych, a nie poddawał się sporadycznemu flirtowi z nośnymi pomysłami. Na szczęście na płycie nie ma owych pomysłów zbyt wiele.

Trudno nie polecić "Oko za oko" wszystkim fanom porządnego hard rocka, w szczególności osobom zainteresowanym marką, jaką przez lata wypracowali sobie muzycy Proletaryat. Ich nowe dzieło nie łudzi, nie daje obietnic bez pokrycia i nie zasypuje fajerwerkami. To ostra muzyka, niejednokrotnie kształtująca wzorce postępowań i wyposażająca w oręż przeciwko trudom życia. Oddech polskiego bruku. Kawał zajebistego grania.
Zrodlo: Konrad Sebastian Morawski (Magazyn Gitarzysta)